czwartek, 9 kwietnia 2026

 

Sam się dziwię, że dotarłem do haseł i loginów do bloga. Tego bloga :)

Jestem niemal pewny, że piszę sam do siebie. Po kilku latach nikt tu zapewne nie zagląda.

No nic, nasze życie jest wypadkową czy wręcz konsekwencją podjętych przez nas decyzji, a ja podjąłem taką, że na prowadzenie bloga nie mam już czasu.

Pochłonęła mnie pasja do ręcznego wykonywania noży. Oj pochłonęła. Tu mam wszystko; koncepcja, dobór materiałów i wykonawstwo - wszystko w moich rękach. Wykonywanie precyzyjnych rzeczy w oparciu o własny projekt kołysze moją łodzią.

Nowa wiedza związana z "poruszaniem się" w obróbce różnych mediów, stali, drewna, tworzyw i skóry, jest co zgłębiać. Wyzwanie.

Wykonuję noże ... wszelkie.

I te zwykłe, do ciężkiej tyrki w terenie jak i te "na półkę", noże kuchenne, taktyczne, myśliwskie, specjalistyczne i inne, w tym rekonstrukcje lub przynajmniej inspirowane wykopaliskami.

Czy chadzam w teren? Jasne, że tak!

Mniej, rzadziej, ale chadzam.

Aparatu z rąk nie wypuszczam, więc powstają zdjęcie nie tylko leśne.

Na ten moment nie mam pomysłu na kontynuację bloga ale kto wie, może dzisiejszy wpis mnie zmobilizuje, może coś kliknie. Zobaczymy.

Pozdrawiam serdecznie obecnych i nieobecnych moich Czytelników!

Krzysiek.