wtorek, 14 marca 2017

Żurawie kochają się w trawie!

Chciałem zrobić taki jeleni tryptyk, ponieważ mam materiał na III część z ostatnich moich spotkań z tymi szlachetnymi mieszkańcami Puszczy.
Niestety czy stety, środowiska naukowe wywodzące się z naszego Uniwersytetu wywarły na mnie presję, bym jak najszybciej opublikował zdjęcia kopulujących żurawi. (pozdrowienia dla kochanej Beatki K. ;) )
Seks to jednak seks. Nic z atrakcyjnością tego tematu nie wygra. Uległem.
Prawdą jednak jest, że żurki czekały w tzw. przechowalni już co najmniej od tygodnia.
Zebrałem więc kilka fotek tych przepięknych zwiastunów wiosny i do dzieła!

Nie zacznę od TYCH zdjęć. nawet w najgorszym DDRowskim filmie pornograficznym z lat 70-ych
bywała jakaś gra wstępna ...

Wezmę Cię!

... nie wezmę!
 Sami widzicie powyżej, nie zawsze akcja się rozkręci :)))

Poniżej kompozycja w nieco chińskich klimatach. Uroczy świt nad warmińskim lasem i poranna higiena.

Nad jednym z piękniejszych warmińskich jezior śródleśnych, spotkałem je w okolicznościach międzygałęźnych. 


 Chodziły po mocno już dyskusyjnym lodzie, ale powiedzmy sobie otwarcie te ich 6-7 kilogramów nie stwarzało zagrożenia :)
Jednak tego dnia tafla lodowa pękała wydając niosące się kilometrami przez las, nieprawdopodobne dźwięki. Gdybym miał je jakoś opisać, to porównałbym do głosów waleni, humbaków może.
Fascynujące zjawisko.
Aby wykonać następne zdjęcie, musiałem poddać wodoszczelność, a w zasadzie błotoszczelność obuwia, ciężkiej próbie. Zależało mi na tym zdjęciu, a i buty się sprawdziły :)

 Start z lodu nie musi być komfortowy. Można się pośliznąć :)))


Ach te nasze lodowcowe wypiętrzenia. Fika ktoś, np. z Mazowsza ... ? No!

Tytułowe żurawie spotkałem na wielobarwnej trawiastej polanie. Tło robiło na mnie wrażenie.
Co tu by się działo, gdyby zaświeciło słońce. Szok!


Podeszły kilkadziesiąt metrów i ... akcja!



 Osobom, które szczęśliwie oglądają to na porządnym stacjonarnym kompie, a nie jak niektórzy ignoranci w telefonie (:)) polecam:
1. kliknąć na pierwsze zdjęcie kopulujących żurawi
2. scrolować myszką
3. efekt - film poklatkowy z akcji!

Jeżeli to Wam nie wychodzi, nagrałem filmik z fazy zalotów :) Zauważcie proszę co dzieje się w drugim planie za żurawiami! :)

FILM: https://youtu.be/K0giwq1Yb6A

 

Ponieważ pokazałem tu żurawie z kilku środowisk, nie mogło zabraknąć tych z lasu!

p.s.
na III część spotkań z jeleniami, również z bykami, zapraszam pojutrze :)

22 komentarze:

  1. Uległeś???? Akurat, chciałeś się podzielić tymi zdjęciami. Fantastyczne! A film - absolutny. Taką radość miałam z oglądania Pana Żurawia kogucikującego wokół Pani Żurawiowej! Ten krok dziarski a stateczny, szyja z głową w jakichś nieprawdopodobnych wygibasach i pokłonach. Szok. Czy myślisz że on Pan Żuraw robił to wszystko by się przypodobać Pani, czy by białe lusterko odstraszyć, albo Imć Fotografa? Oglądanie kopulacji zwierząt zwykle wprawia mnie zadziwienie, jak te dziewczyny wytrzymują dźwiganie bądź co bądź dorosłego samca na swym grzbiecie:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, jako że pierwsza jestem to jeszcze sobie pofolguję i dodam, że nawet Kurpie mogą się schować. Za Szczytnem już plaśkato i nudno. A żurawie na pagórze wyglądają jak latarnie morskie. Dziś jadąc do pracy, patrzyłam sobie na nie na łące i jakoś tak pomyślałam o drogowskazach, słupach granicznych, wieżach widokowych.

    OdpowiedzUsuń
  3. No i zapomniałam wspomnieć o zmianie kolorystyki na wiosenną. Zauważona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale się mi tu się rozpisałaś - fajnie :) On chyba jednak tańcząc trochę się na mnie gapił. Tak przynajmniej to widzę na filmie. Sarny miał ewidentnie w nosie. One to wytrzymują ... tak samo jak Wy nas, babeczki kochane :))))
      Ad. drugi koment. - Warmia to Warmia jest i basta! ;)
      Ad. trzeci - to kolorystyka przedwiosenna, wiosenna będzie łapała delikatne zielenie :)

      Usuń
  4. Krzysiek :) to o mnie z tym tel ;) fakt tak jest ale na usprawiedliwienie dodam że powtórkę robię na kompie:);)
    Teraz do żurków. Sytuacja świetnie uchwycona :) a na naszych terenach prezentują się naprawdę świetnie :)
    Teraz masz taki plan. Kolejny wpis powinien być o młodych żurawia, tych jeszcze pomaranczowych i ich wychowywaniu, a potem odloty. Gniazdowanie z oczywistych względów odpuszczamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robi się ! ;)
      p.s.
      toś mi dał zadanieeee :)))

      Usuń
  5. To ja tym razem jestem ignorantem, bo czytam na telefonie nudząc się na wykładzie 😊 Ładne kompozycje, ale z wagą żurków chyba poszalałeś, nigdy nie miałam w rękach żurka ciezszego niż 4 kg, a to już był kawał ptaka 😊 A boćki to już w ogóle, 3 kg to na nie sporo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, nigdy nie ważyłem ani jednego żurawia, więc posiłkuję się tzw. źródłami. :)
      Pewnie tak już jest, że tzw. źródła podają górne rejestry. Tak samo jest z ssakami. Podają np. że lisy do 10 kg. No weź i takie spotkaj :)

      Usuń
  6. Ja byłam w ciężkim szoku jak pierwszy raz podniosłam bociana, spodziewałam sie 10 kg co najmniej, a to lżejsze niż niektóre kury 😊 i ta pierś taka mizerna, by się nikt nie najadl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I może dlatego jest ich tyle, nikt ich nie je :)))

      Usuń
  7. Raz kiedyś widziałam z okna łazienki jak przyleciały na łąkę i od razu, bez zalotów zabrały się do dzieła. Od kiedy zaczęłam focić nigdy mi się nie udało ich podejrzeć :)) Piękny ten świt warmiński.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dawna uważam, że posiadanie aparatu fotograficznego w gotowości to najgorsza rzecz jaką można sobie zrobić na drodze do unikalnych obserwacji. Ile razy go nie mam, wszechświat staje się o wiele bardziej wysycony świetnymi obserwacjami :)

      Usuń
  8. też napięcie budujesz ;-) naprawdę dźwięk pękającego lodu kojarzy Ci się z humbakami? na takie fonoskojarzenie bym nie wpadła:) Warmia, rzeczywiście, piękna jak sen ..ale odezwę się jako przysłowiowe nożyce... mazowieckie wzniesienia nie jednego potrafią zaskoczyć :P
    Wracając do żurawi, bardzo podoba mi się ostatnie zdjęcie...taki avatar... aż słyszę jak się drą :) No i filmik .. chociaż w pewnym momencie uwagę przykuło sarnie lusterko między sosnami . To będzie piękny dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tzn. pękający na jeziorze lód wydaje bardzo różne dźwięki. Inaczej pęka tężejący, inaczej topniejący. Tego dnia wydawał takie właśnie dźwięki z pogranicza huku i przeciągłego skowytu :)
      Mnie Mazowsze jeszcze wzniesieniami nie zaskoczyło, ale będę czujniejszy, obiecuję :)))

      Usuń
    2. fajne wyobrażenie:)
      Zapraszam do naszego pępka, może zrobi Ci niespodziankę :)

      Usuń
    3. Zapraszam do naszego pępka ... Kalinko, tak na ogólnym?!? :)))

      Usuń
  9. "Ach te nasze lodowcowe wypiętrzenia. Fika ktoś, np. z Mazowsza ... ? No!" Zdziwiłbyś się, gdybyś podjechał do Spały albo do Łomży :-). A żurawie jak to żurawie. Cieszą gdy są, smucą, gdy odlatują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cholerka, a mogłem napisać o centralnej Polsce .. a niech to :) Wiem, że Łomża to Mazowsze, ale to takie Mazowsze jak Warmia to Mazury :)))

      Usuń
  10. Ostatnio dużo w mediach się mówi o medycznej marichuanie, czy to w niej kochają się Żurawie? Bo taki sex na otwartej przestrzeni to niecodzienny widok :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie tam u Ciebie, oj pięknie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pałętam się tylko po takich miejscach, ale Warmia cała jest piękna!

      Usuń