piątek, 21 kwietnia 2017

Cisza ...



Cisza - pani niepokorna,

raz dumna, to znów strachliwa,

drży na liściach, zamyka usta.

Cisza jest powietrzem jedynie

i na nic my jej, bez nas przecież

... nie zginie.

Krzysiek Leśny Mikunda 


teatr cieni


w stronę słońca


 z Klebarkiem w tle


 jeszcze chwila i remizka moja!


 Ojejej jak swędzą!


 podziały


 graby ruszyły!


 wydłubany między gałązkami


 miłość od pierwszego wejrzenia :)
(karoserię autka mam do tej pory ostemplowaną jego łapkami;) )


ukryty

 świetlisty!

na koniec dorzucam filmik z zarejestrowanym głosem ... sami zobaczcie ;)

FILM, FILM, FILM :  https://youtu.be/W2hhLXlE4KI



p.s.
żałuję, że poprzednia opowieść zawierająca sporo fajnych fotek zaliczyła niespotykane wcześniej "spadki giełdowe" :)


13 komentarzy:

  1. Ten pies się autentycznie uśmiecha, takie pysio to tylko kochać. Spadki giełdowe mówisz... cóż łaska internetów na pstrym koniu jeździ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. milusiński był niespotykanie :) od razu się polubiliśmy.

      Usuń
  2. Poważnie to jest głos dzięcioła czarnego??? Brzmi jak australijska kukaburra. U mnie rozlegają się szczekania coś jakby kozłów. Może być? I kolejny dzień ataku sikorkowego na moje okna. Ile ta drobina sił jeszcze ma i czy ma czas się odżywiać? Paszkot świetny a żuraw świetlisty najświetniejszy. Martwi mnie tylko to, że graby ruszyły. Czxy w naszym kraju mamy jakiś system ochrony przed atakiem grabów:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, teraz przynajmniej się dowiedziałem jak brzmi australijska kabura ... kukaburra! Co Ty wymyśliłaś?!? Na kozły znacznie za wcześnie. Tzn. na odgłosy godowe. Przerażone mogą szczekać oczywiście :) Grab choć jest moim ulubionym drzewem, przynajmniej jako stary, to przyznać muszę, że jako gatunek jest dla lasu kłopotliwy. 20-40 letnie graby potrafią dość skutecznie "odciąć" podszyt od światła :) Dodatkowo podchodzenie zwierzyny gdy brnie się przez tzw. szczotkę grabową, jest w praktyce niewykonalne. Zawsze przynajmniej jedna z tych twardych i niezwykle sprężystych gałązek strzeli o nogawę! :)))

      Usuń
    2. Uwielbiam nazwę kukaburra więc i ptak mnie zainteresował. A kozly słyszę od dwóch dni. Coś strasznego w okolicy się dzieje. A z grabami żartowałam lubię je nawet w postaci szczotki

      Usuń
  3. Nie "idziemy na ilość"! Jakość się liczy. Mało? Być może, ale pomyśl o takich wielbicielach jak ja :). Wzruszenia, łzy, ochy i achy i tylko nie opisane. No bo ile można? Za ubogi jest nasz język, albo we mnie kłębi się za dużo uczuć i emocji, żeby móc je opisać :). Widok latającej sarenki od razu przypomniał mi kwestię ze Shreka - ja latam! Powiedz Krzychu, a gadała? Nie ma miejsca na pisanie o wszystkich fotkach, każda ma w sobie to coś (łysy i bielik z krukiem majstersztyk), ale i klimatyczne pejzaże... Jak to opisać? Wiem! Moja twarz za każdym razem przypomina pyszczek tego pieska!!! Tak! To jest to! Tak wyglądam czytając Twojego bloga. Nawet gdybym została sama jedna z Twoich "czytaczy" to będę czytać i basta. Jednak wiem, że jest nas więcej i nie grozi Ci "plajta".
    Pozdrawiam, Kasia z Olsztyna.
    PS. Czy jako osoba wielce wrażliwa, mogę dostąpić zaszczytu i zapisać sobie Twój wiersz o ciszy? Jest taki, jak Twój blog... Kompres na serce :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, jasne, że tak. To jest napisane dla ludzi o Twojej wrażliwości :)Obiecuję, że jak będziesz ostatnią zaglądającą tu osobą, to ja wciąż będę pisał ;)

      Usuń
    2. Trzymam Cię za słowo, bo jeśli Kasia będzie ostatnią to ja będę przedostatnią osobą tutaj zaglądającą. A mnie liczyć trzeba z 4 osoby, bo słuchają i oglądają : mąż i 2 synów :D
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. no to czuję się w 100% zmotywowany :)
      p.s.
      czasami piszę do dorosłych, może zanim przeczytasz dzieciom, sprawdź proszę czy nie wywinąłem jakiegoś słownego numeru :)))

      Usuń
    4. Bez obaw. Czytając zawsze jestem wstanie błyskawicznie zmienić i dostosować do wieku słuchacza ;)
      Tylko nie możesz zrobić wtopy ze zdjęciami bo na nie nie mam wpływu :D

      Usuń
    5. Umowa stoi, zdjęcia zawsze i wyłącznie pod pełną kontrolą i tylko poprawne politycznie, robione w poczuciu absolutnej odpowiedzialności społecznej w ramach zrównoważonego rozwoju dzieci i młodzieży! Obiecuję, tak mi dopomóż oko moje i aparacie fotograficzny! ;)

      Usuń
  4. Zagubiłam się który podpis do czego i patrząc na dziki przeczytałam "ojej jak pędzą", potem jeszcze raz "ojej jak swędzą" i myślę co je u licha swędzi i skąd o tym wiesz :))). Dobra, dobra już doszłam co do czego, a fota z dzikami najpiękniejsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) przepraszam :))) swędzą kozła świeżo wycierane parostki i na zdjęciu jest właśnie w trakcie czochrania :)))

      Usuń