piątek, 6 marca 2015

nie las!

Dziś przed świtem i w jego okolicach łaziłem po otwartym terenie niedaleko Olsztyna. Zatem po nie-lesie, bowiem jak wiemy, w mojej systematyce istnieją tylko dwa rodzaje środowiska: las i nie-las. I gdy tak sobie chadzałem po nie-lesie, zaskakiwały mnie różne okoliczności przyrody. A to zerwało się stadko czajek, a to klucz gęsi przeleciał w oddali, a to coś tam, a to coś tam. 
Okolice po których się przemieszczałem leniwie kontemplując resztki odchodzącej (niestety) zimy, wyglądały pięknie w świetle budzącego się dnia. Nie powstrzymam się jednak i parafrazując określenie nie-las, stwierdzam, że tegoroczna zima była taką zimą - nie zimą.
Docierały do mnie różne wartości światła, które za pośrednictwem oczu zostały zamienione na impulsy elektryczne i na ich podstawie mój mózg, wykorzystując nieznany mi bliżej algorytm, wyświetlił to w takiej mniej więcej postaci. Moja świadomość otrzymała wprawdzie te obrazy z pewnym opóźnieniem, ale jeżeli tam gdzie byłem, jest tak jak na tych zdjęciach, to cieszę się, że miło spędziłem początek dnia;)





W pewnym momencie usłyszałem charakterystyczny świst łabędzich skrzydeł. Automatycznie zadarłem "OLKA" do góry i trach! Tak powstała fota, którą wypada nazwać "białe na białym"



Z daleka myślałem, że widzę wytęsknionego dzika, "darłem w bagna" jak oszalały. Całe szczęście grunt jest jeszcze nieco zmrożony, bo utknąłbym w tym torfie na dłużej :) Na miejscu okazało się, że to poczciwe sarenki. Były tak zajęte jedzeniem, że stojąc z opuszczonymi główkami, stworzyły iluzję dziczego stadka. No nic, jak już dobrnąłem, należało coś z tym zrobić.




Ponieważ miałem jeszcze chwilę czasu, musiałem wybierać, albo do lasu, albo do drących się żurawi. Wybrałem las ... oczywiście!
W miejscu, w którym wczoraj spotkałem jelenie, dziś ponownie doszło do sesji.
W ramach onej powstał awers i ...
 ... rewers uroczej łani :)

16 komentarzy:

  1. E tak ten awers i rewers to raczej rewers w obu przypadkach. Ale spacerek Waszmości ładniusi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no jak, na pierwszym zdjęciu jest przodem do mnie, na drugim tyłem ... :)

      Usuń
    2. Ma łeb zwrócony, ale zad też w stronę Szanownego Luda

      Usuń
    3. no nieeee - przyjrzyj się Beatko, to złudzenie, ona stoi przodem! :)

      Usuń
  2. To białe na białym fajne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie tak mi się wydało ... nieskromnie :)

      Usuń
  3. Ja też myślałam, że na obu łania stoi tyłem, to takie "złudzenie apteczne dla oka". Po powiększeniu okazuje sie , że rewers. Bardzo piękny pierwszy pejzaż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakoś tak uznałem, że jest w nim tyyyleee spokoju :)
      złudzenie jest, przyznaję.

      Usuń
  4. Niby zima-niezima, ale u Ciebie o wiele więcej tego śniegu niż u mnie.
    Widoczki z pierwszych zdjęć bardzo ładne - lubię takie.
    Lecące białe też mi się podoba, bo takie niestandardowe - zazwyczaj widuje się zdjęcia, na których jest albo sama głowa, albo cała sylwetka na wodzie lub na lądzie.
    Ostatnie fotografie w klimatach Narnii - śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne zdjęcia - korzystając z okazji wszystkiego dobrego z okazji Dnia Mężczyzny - przede wszystkim wytrwałości ... do nas... kobiet :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tej wytrwałości nigdy nam nie zabraknie :) dziękuję.

      Usuń