poniedziałek, 20 kwietnia 2015

z bliska i z daleka

Wiele razy robiłem spore wysiłki i starania by podejść jak najbliżej do zwierzołka. Wielokrotnie prezentowałem efekty tych starań. Dziś szukam przeciwwagi dla mojego odwiecznego dylematu - jak jednocześnie pokazać z bliska zwierzę i jego otoczenie, środowisko, w którym żyje. Jednym kadrem nie da się, niestety. Ponieważ jelenie pokazywałem z bliska wielokrotnie, dziś czas na ... las! Chcę pokazać widoki, które mi towarzyszą, zanim ruszę w stronę obserwowanego obiektu. Zwykle, przed rozpoczęciem podchodu, daję sobie czas na napawanie się taką właśnie sceną. Oczywiście w miarę rozsądku, bo chęć podejścia jest nie do pohamowania. To całkowicie uzależniający, wprost narkotyczny atawizm. Dziś wieczorem pogoda pomogła mi w podjęciu decyzji o realizacji takiej właśnie sesji. Jak na tę porę dnia, wybrałem się dość daleko. Chyba było warto. W świetle zachodzącego słońca spotkanie zyskało dodatkowy, jak sądzę, walor. Dzielę się tymi kilkoma kadrami z nadzieją, że ta wersja zachodzącosłonecznowieczornego lasu spodoba się Wam.
Udział moich ukochanych jeleni w tych zdjęciach jest procentowo mało istotny, mam jednak nadzieję, że w walorach estetycznych, zajmą w Waszej ocenie nieco większą przestrzeń :)

 uroczo zrośnięte stare świerki

 gra świateł i głębokich cieni

 soczysta zieleń świerkowej ściany

 młode sosny są nie mniej malownicze, nie ustępują świerkom na krok

 niemal makatkowa fota, prawdziwy kicz ;)

 czujna łania pod falbanami świerkowych gałęzi

 bogata paleta odcieni zieloności

nie byłbym sobą, gdybym publikując kilka zdjęć z daleka, nie podszedł też szczególnie blisko :)
a język łani na pohybel tym, którym przeszło przez myśl, że dorabiam teorię do nieudanej sesji :)))

 kto znajdzie to gospodarstwo, będzie wiedział, w jakich okolicach jest moje leśne królestwo!

 tak mnie żegnał piękny wieczór spędzony w puszczy

11 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. środowiskowe ... ładnie powiedziane :) dziękuję.

      Usuń
  2. Podświetlona łania z ozorkiem, bezcenne!!!!. Widoki równie bezcenne, "... świat jak z bajki, a prawdziwy".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta łania, ponieważ wczoraj wiatr okrutnie kręcił, zebrała mój ślad zapachowy i szukała mnie. Ja podszedłem na maksa blisko niej, a ona jeszcze dołożyła kilka metrów od siebie :) Zaniepokojona oblizała się, a mi udało się w tym momencie strzelić fotkę :)

      Usuń
  3. Świerkowa ściana mnie zauroczyła :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wypada cieszyć oko świerkiem, bo przyszłość tego gatunku na naszym terenie jest pogrążona w samych znakach zapytania. Spadający poziom wód gruntowych, ocieplenie klimatu, wzrost stężenia CO2 w atmosferze nie pomagają tym pięknym drzewom. Gdy dorosłe drzewo słabnie, staje się łatwiejszym łupem "kornika poligrafa". Wprawdzie upadające dorosłe drzewa oddają pola młodym, ale to jest jeszcze bardziej skomplikowane. Skład gatunkowy naszych lasów zmienia się zarówno z tytułu polityki nasadzeniowej, jak i naturalnie wchodzi więcej "liścia". Wykonany niedawno operat szacujący klasy i przeznaczenie ziem naszych lasów, jasno wskazuje, że obsadzanie 100 i 200 lat temu sosną i w ogóle "igłą" tych terenów było błędem w sztuce. Mój serdeczny znajomy, leśnik, specjalista w tym względzie uspokaja, że mamy do czynienia z naturalnym cyklem ziemi oraz wieloletnią polityką nasadzeniową. Za kilkaset lat skład naszych lasów warmińskich będzie zupełnie inny. Odrębną kwestią jest fakt, że świerk od lat nie jest uwzględniany w polityce nasadzeniowej jako gatunek wiodący. Stanowi ok. 20% składu w mieszance gatunkowej. Ufff ... :)

      Usuń
  4. Foty z bliska są fajne, ale takie robi co drugi pstrykacz i dlatego wszystkie są do siebie podobne. Te z oddalenie pokazują też krajobraz, a ten zawsze będzie różny. Tak to sobie naukowo wykombinowałem.
    PS. Na drugi raz ogol swoje modelki. Wiem, że mamy XXI w., ale łania z brodą wygląda jakoś tak mało estetycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co drugi, co drugi, już to widzę, co drugi to może ma lufe 600 mm, a ja rzeczywiście muszę blisko podejść. Ale kombinowałeś dobrze. A łania może oglądała posiedzenie sejmu i się zapatrzyła w ... eee poprawność polityczna ... lepiej nie kończyć ;)

      Usuń
  5. Ee tam Bagienny, to co napisałeś o brodatych łaniach to czysty maczyzm. Facet może paradować z sobolami wylewającymi się zza koszuli i jest wtedy męski, a kobiety mają być gładkie. Durne to, ale wszyscy się poddajemy takiemu myśleniu. Tylko czemu jeszcze łanie w to wplątywać?
    Ludzie myślę, że chciałeś pokazać wszystkim ten zachwyt, który ogarnia człeka podczas wchodzenia do lasu. Niestety zdjęcia nie pachną, a to jedna z najważniejszych dla mnie zachęt do przebywania wśród drzew.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomyślę, jak czytelnikom, a szczególnie czytelniczkom podsyłać gałązkę świerkową z każdym nowym postem ;)

      Usuń