czwartek, 11 czerwca 2015

kołomyja!

Sam nie wiem co dokładnie oznacza wyraz kołomyja. Interpretuję go trochę jak zamieszanie, nieco jak dezorientację. W zasadzie zaproponowałem taki tytuł, bo gdyby miało się okazać, że obie interpretacje są choć trochę słuszne, to tak właśnie odbieram ostatnie wyjścia do lasu. Tyle się dzieje, że nie wiadomo na czym się skupić ... istna kołomyja! ;)))



Weźmy te dwa podobne do siebie zdjęcia powyżej. Na pierwszym nie ma mgiełek ani słonecznych promieni, ale czuć, że ten las żyje. Wystarczy tylko nieco uważniej się poprzyglądać, a już coś tam pomyka w drugim planie. Bardziej spostrzegawczy z pewnością wyłowią łanine uszy na drugim zdjęciu :)


 Żurawie (i inne ptactwo) pierzą się. Niemal co krok, możemy znaleźć ich "zrzuty".

Jak widać po ubytkach lotek pierwszorzędowych tego bielika, też jest w trakcie "przebieranki".

 Stale coś, gdzieś biegnie, przebiega, truchta i poddreptuje ... (czy to tak się pisze?!? Pani Ewo, na pomoc ... hilfe!)

 ... co ta dama chciała mi dać do zrozumienia, nie wiem, ale chyba nie zasłużyłem na taki gest! ;)

 Jak widać, mama karmiąca pasie się w spokoju. Nie podchodziłem bliżej, bo wiedziałem, że w pobliżu leży ukryty w trawie kropkowaniec. Nie miałem sumienia ich płoszyć.

Tu też odpuściłem podchód, bo w ostatniej chwili zauważyłem dwa rudzielce - kurczaki.

Bez ograniczeń wyżywałem się na owadach, które pokazałem w poprzednim poscie, ale mam tego jeszcze tonę!

Były również inne, mniej kłopotliwe modelki ;)

 Ale czasami trzeba było być czujnym!

 Nieco grafiki ...

 ... trochę zabawy z lustrem i ...

nieco świeżości, młodości i gwaru:)

Nad bagnem wszystko przyprawia o ból głowy, hałasy, rwetest i harmider!

I tylko świt daje prawdziwą chwilę ukojenia, toczy się jakby ciszej, wolniej, urokliwiej.
Najchętniej pokazałbym tylko to jedno zdjęcie, ale o tej porze roku, w Puszczy jest taka ... kołomyja!







27 komentarzy:

  1. A wiesz Ludzie, że kołomyja też mi się kojarzy z zamieszaniem ale takim w pracy czyli zapier.... Pewnie również pasuje do Twego reportażu z życia lasu. Kurczaki żurawie to zawsze coś co chętnie obejrzę i cudownie obrzydliwą ropuchę i portrecik leśny, na którym las taki gęsty, dojrzały pełnoletnią ciemną zielonością (bez seledynków). I tylko chciałąbym się dowiedzieć co to za pitaszek na trzcinie siedzi, bom ostatnio takiego niewielkiego brązowego niewiadomocosia, strasznie gadatliwego, głośnego i terkoczącego zdybała nad jeziorem Ołów w Rynie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wg mnie to trzcinniczek, ale ponieważ nie jestem pewny, nie pisałem w etykietach. One rzeczywiście robią dźwiękową zadymę na pół jeziorka :)

      Usuń
    2. Faktycznie wysłuchałam nagrania śpiewu??? trzcinnika i on ci to nad Ołowiem się produkował. A i na Twoim zdjęciu też na trzcinnika wygląda. Dzięki

      Usuń
    3. no to się cieszę, masz zaliczony kolejny gatunek :)

      Usuń
    4. Opowiem taką historyjkę (żeby się trochę pochwalić a trochę zganić). Wydział na którym pracuje wyprodukował jakieś gratisy i na nich umiezczone zostały między innymi zdjęcia ptaków. Zostałąm wyznaczona do oprowadzania jakiejś grupy uczniów, którzy mieli również owe gratisy otrzymać. I co Panie LUdzie: remis, czyli 1:1. Rozpoznałam szybko dziwonię (której w życiu na żywo nie widziałam) i poległam na Panu Pleszce, którego w ogrodzie obserwowałam, a na zdjęciu nie rozpoznałam.

      Usuń
    5. pleszkę przy odrobinie pH można pomylić z kopciuszkiem, choć się nie powinno :) rozpoznania dziwonii szczerze gratuluję! :)

      Usuń
  2. Ja, Panie Krzysiu, daję Panu prawo do wszelkiej maści "nowowyrazów", bo to co Pan opisuje, czasem naprawdę wymaga słowotwórstwa. Inaczej nie da się opisać leśnych wspaniałości :-)

    Lustro fajne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i coś pięknego, od razu zacznie mi się lżej pisać, bo to ciężki balast, nie podpaść Pani :)))

      Usuń
  3. A czy wiesz na pewno Ludzie, że u łań język wysunięty jest oznaką nieprzychylnych uczuć? Może to jest zaproszenie jakoweś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha ha, nie pomyślałem, doskonałe!!! :))) zaproponuję żonie wprowadzenie takiej komunikacji pozawerbalnej w związku. :)))

      Usuń
    2. Żony zwykle i tak świetnie komunikują pozawerbalnie

      Usuń
  4. Masz absolutną rację co do tego, że nie wiadomo na czym wzrok skupić, tyle tego w koło. Ostatnie zdjęcie piękne, łania z ozorkiem przezabawna, taki jeleni marabut i cały post taki jakiś szczególnie fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynko, przysięgam, że gdy pisałem ten post, wiedziałem, że Tobie się spodoba, bo on jest przekrojowy, wielogatunkowy i wielowątkowy, czyli taki w Twoim stylu, a ja ostatnio monogatunkowo raczej pisuję :)

      Usuń
    2. aaa i dziękuję za wychwycenie ostatniego zdjęcia - to mój faworyt! :)

      Usuń
    3. Tak naprawde, nie wiem dlaczego, ale po przeczytaniu i obejrzeniu pojawił się uśmiech i ogarnął mnie błogi spokój i zadowolenie.

      Usuń
  5. Ale misz-maszowa wrzuta dzisiaj u Ciebie :) Fajny przegląd gatunkowy,łani z językiem podpadłeś bo zapewne nie wziąłeś smakołyka dla niej :)Kaczuchy takie pospolite ale młode wzbudzają ciekawość:)No i ostatnia fotka naj,naj,zauważyłem że najlepszy rodzynek zostawiasz na końcu,mniam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) no mam taki zwyczaj od niedawna, że staram się najlepsza (oczyw. wg mnie) fotę wstawiać jako ostatnią.
      Następnym razem biorę łani cuksa! :)))

      Usuń
  6. Się dzieje, kurczaczki kiedy sfocone?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. emm, to zdjęcia z niedzieli, w zasadzie moje posty są niemal zawsze relacją z bieżącej sytuacji. Jutro zaliczam świt i zobaczymy co tam w sobotniej trawie piszczy :)

      Usuń
  7. :)
    malutkie, wczoraj przebiegł mi drogę nielot w kurczaczkowym kolorze wieki jak struś

    OdpowiedzUsuń
  8. wszystko juz w zasadzie zostalo skomentowane , piekny miszmasz a teraz czekam na jutrzejszy!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale masz piękny ten las:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, dziękuję - zapraszam częściej :)

      Usuń
    2. Będę zaglądał z przyjemnością:) Zapraszam również do mnie w chwili wolnego czasu:)

      Usuń