sobota, 13 czerwca 2015

zboczeniec wąskotorowy!

Piękny dzień, cudowny, parny i wilgotny świt. W lesie wszystko otulone czymś, jakby ciepłą wilgotną ale miłą kołderką. Wszędzie parowało i wszystko się ... parowało! Obserwacje większch zwierząt w następnym poscie, dziś położymy się na ziemi i rzeczywiście zobaczymy co w trawie piszczy! Świat owadów wydaje mi się coraz bardziej interesujący. Jadąc do lasu słuchałem audycji radiowej, w której Ktoś Fajny opowiadał jakie dźwięki i z jakich okazji wydają owady. Są wśród nich dźwięki zachęty miłosnej wydawane przez samiczkę, jak również dźwięki rozkoszy i satysfakcji seksualnej wydawane przez nią, zalotne śpiewy samca, terytorialne i wiele innych  ... życie. Muszę jednak pamiętać, że mój post mogą czytać dzieci, i moja córcia przeczyta go również mojemu wnusiowi, a moja siostra mojemu siostrzeńcowi. Więc jako dziadek i wójek odpowiedzialny społecznie, będę metaforyzował, parafrazował i różne tam takie.

Zabawmy się zatem w podglądaczy owadzich rozkoszy ...

Pierwszy rzut oka i hmmm ... wyglądają wprawdzie jak pokryte brokatowym lakierem resoraki, ale zakładam, że one bawią się w pociąg (o!) no ustalmy, że podczepiają wagoniki :)

Położyłem się na ziemi, żeby oglądać tę zabawę z ich perspektywy.

O właśnie, dużo lepiej. Przyglądając się 2 i 3 fotografii, zauważycie jak samczyk uderza czułkami w korpus samiczki, czyli powiedzmy, taka procedura techniczna podczas ... podczepiania wagonika!

Zwykle tak jest, że gdy lokomotywa pracuje, w powietrze unoszą się kłęby pary i różne inne cośtamki. Dość, że czuć w powietrzu efekt tej pracy. U nich jest tak samo, wiatr roznosił feromony po okolicy. Na efekty długo nie trzeba było czekać, tym bardziej, że jeszcze te dźwięki ... wiecie jak to bywa głośno, gdy podczepia się wagoniki ... ;)

Jak widać na zdjęciu poniżej, jakiś koleś zachęcony tymi atraktorami, postanowił dołączyć do zabawy i również podczepić swój wagonik! Zupełnie mu nie przeszkadzało, że dorwał się do wagoników szerokotorowych, podczas gdy sam był z wąskotorówki!

Kombinował długo, z góry, z lewej i z prawej, a nawet, co wydaje się w kolejnictwie logiczne , od tyłu ...


Niestety okazało się, że na tych torach i do tej lokomotywy może być podczepiony tylko jeden wagonik.

Więc kolega poszedł na tzw. bocznicę, czyli miejsce dla ... (z)boczeńców.

Teraz gdy już wybrałem kolejnictwo jako źródło metafor, jakoś inaczej czyta mi się wiersz Mistrza Tuwima, a nawet zastanawiam się, czy to nie jest najlepszy wiersz-erotyk w Polsce! To idealna wręcz metafora ... zabawy w pociąg ... kompletny i bardzo emocjonalny opis "doczepiania wagoników!" ;)

LOKOMOTYWA

Stoi na stacji lokomotywa,
Ciężka, ogromna i pot z niej spływa
- Tłusta oliwa.
Stoi i sapie, dyszy i dmucha,
Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha:
Buch - jak gorąco!
Uch - jak gorąco!
Puff - jak gorąco!
Uff - jak gorąco!
Już ledwo sapie, już ledwo zipie,
A jeszcze palacz węgiel w nią sypie.
Wagony do niej podoczepiali
Wielkie i ciężkie, z żelaza, stali,
I pełno ludzi w każdym wagonie,
w jednym krowy, a w drugim konie,
A w trzecim siedzą same grubasy,
Siedzą i jedzą tłuste kiełbasy.
A czwarty wagon pełen bananów,
A w piątym stoi sześć fortepianów,
W szóstym armata, o! jaka wielka!
Pod każdym kołem żelazna belka!
W siódmym dębowe stoły i szafy,
W ósmym słoń, niedźwiedź i dwie żyrafy,
W dziewiątym - same tuczone świnie,
W dziesiątym - kufry, paki i skrzynie,
A tych wagonów jest ze czterdzieści,
Sam nie wiem, co się w nich jeszcze mieści.
Lecz choćby przyszło tysiąc atletów
I każdy zjadłby tysiąc kotletów,
I każdy nie wiem jak się natężał,
To nie udźwigną - taki to ciężar!
Nagle - gwizd!
Nagle - świst!
Para - buch!
Koła - w ruch!
Najpierw powoli jak żółw ociężale
Ruszyła maszyna po szynach ospale.
Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem,
I kręci się, kręci się koło za kołem,
I biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej,
 I dudni, i stuka, łomoce i pędzi.
A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!
Po torze, po torze, po torze, przez most,
Przez góry, przez tunel, przez pola, przez las
I spieszy się, spieszy, by zdążyć na czas,
Do taktu turkoce i puka, i stuka to:
Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to,
Gładko tak, lekko tak toczy się w dal,
Jak gdyby to była piłeczka, nie stal,
Nie ciężka maszyna zziajana, zdyszana,
Lecz raszka, igraszka, zabawka blaszana.
A skądże to, jakże to, czemu tak gna?
A co to to, co to to, kto to tak pcha?
Że pędzi, że wali, że bucha, buch-buch?
To para gorąca wprawiła to w ruch,
To para, co z kotła rurami do tłoków,
A tłoki kołami ruszają z dwóch boków
I gnają, i pchają, i pociąg się toczy,
Bo para te tłoki wciąż tłoczy i tłoczy,,
I koła turkocą, i puka, i stuka to:
Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to!...

Julian Tuwim

Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem tą zabawą, ale cała przyroda podporządkowana jest tylko i wyłącznie wysiłkowi podtrzymania gatunku, przekazania życia, genów, a ja do opisu towarzyszącym temu procesowi wydarzeniom, wybrałem pozornie mało romantyczne kolejnictwo ;)

UWAGA!
w ramach przekazu podprogowego, zwracam uwagę na majaczące w tle, falliczne ziele, oraz na fakt, że nawet owady dbają o nastrój chwili, ponieważ nie robią tego na suchej gałęzi, a na płatkach pachnącego kwiatu! Prawda, że romantycznie :)

15 komentarzy:

  1. Rozbawiłeś mnie tym postem, ze znudzonego i przysypiającego gościa siedzącego w samochodzie zrobił się wesoły człowiek :) wielkie dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pan zawiadowca nadzwyczaj spostrzegawczy, a Tuwim w tej sytuacji to istny pornografista. Jednak zboczek bije wszystko na głowę, kto by pomyślał. To dlatego niektóre owady chowają się wewnątrz kielicha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no sama widzisz, sama widzisz, czy ja mogłem to jakoś inaczej ująć, czy w ogóle miałem szansę?!? ;)

      Usuń
  3. Fajnie to opisałeś :-) Pozdrawiam

    ps. super zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale się też wystroiły na kolacyjkę ze śniadaniem żuczki jedne! Ten brokat to pyłki kwiatowe? Opis podglądania godzien 3-daniowego obiadku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) dziękuję, niezbyt często chce mi się tak wymyślać, tym bardziej cieszy mnie Twoje uznanie :)
      Ten brokat to ich naturalny lakierek, to nie pyłki. Starałem się znaleźć info co to za gatunek, ale ... klapa. W owadach nie robię, chociaż naprawdę zaczynają mnie interesować!

      Usuń
    2. Kruszczyca złotawka (Cetonia aurata) - niestety podają że tylko zielona. Natomiast listnik zmiennobarwny (Anomala dubia) występuje od formy zielonej z beżowymi boczkami po formę granatową. A wąskotorowy stwór - anonim

      Usuń
    3. Beatko, chcesz powiedzieć ... sugerujesz, że Pan Kryszczyc podczepia wagonik do Pani Listniczki, że mamy tu do czynienia z istną rozpustą międzygatunkową?!?

      Usuń
    4. Na to wygląda. Pewnie feromony zrobiły siano w mózgu biedakowi

      Usuń
    5. Może być też tak, że do zajętego kolejnictwem listnika jakiś inny stwór dobiera się nie w celach zbieżnych, tylko by np. gniazdo młodym uwić. Choć to mało prawdopodobne, jednak taka myśl ma swoją wymowę biologiczną - trzeba uważać na torach.

      Usuń
    6. o, i to jest złota myśl dyskusji - TRZEBA UWAŻAĆ NA TORACH! :)))

      Usuń
  5. hahahahaha uśmiałam się czytając ten post - mi udało się zrobić zdjęcie "przytulającym się" ważkom - :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yvaine, taki był zamysł, by ktoś się uśmiechnął, cieszę się, że trafiło na Ciebie :)

      Usuń