wtorek, 8 grudnia 2015

kto się nie schowa, ten kryje!

Dziś rano, gdy kończyłem śniadanie, z poletka które mam przed oknami, nieco później niż zwykle, schodziły sarny. Zauważyłem je wyłącznie dzięki lusterkom. Po raz sam nie wiem który, zastanowiłem się nad niesamowitym naturalnym kamuflażem zwierzyny płowej. W zasadzie gdyby nie ruch, okazują się niemal niezauważalne. Ostatnio kilka spraw różnej natury, przytrzymało mnie z dala od terenu, więc na szybko przegrzebałem archiwa, by wstawić Wam kilka kamuflażowych fotek.

Te łanie spotkałem zeszłej jesieni, na podmokłym terenie. Trzeba przyznać, że niezwykle umiejętnie wybierały miejsce odpoczynku. Można by rzec, że w obu przypadkach najbardziej optymalne dla ukrycia się w otwartym terenie. Nie mam pojęcia na ile świadomie wybrały kolor tych traw, doskonale licujący się z ich naturalnym umaszczeniem, ale to zrobiło na mnie wrażenie.



Sarna poniżej ... w zasadzie to wlazłem jej na grzbiet, bo jej nie zauważyłem. Z tej odległości wydaje się wyraźna, ale zapewniam, że zobaczyłem ją w ostatniej chwili. Wzięła mnie na przeczekanie i miała rację. Gdyby nie jej ruch głowy, poszedłbym dalej. Ostatecznie minąłbym ją w odległości 6-7 metrów! Zgubiła ją niecierpliwość.

Ten szóstak doskonale wie gdzie się ustawić, by widzieć i nie być widzianym :)

Sarny na następnym zdjęciu doskonale wiedziały gdzie spędzać czas w słoneczne popołudnie. Na tym tle były praktycznie niewidoczne.

W lasie też nie bywa łatwiej.
Gdyby ten uroczy młodzieniec, stanął w nieco bardziej zacienionym miejscu ... nie zauważyłbym go jak wielu jego poprzedników, którzy "wystrzeliwali" mi spod samych nóg.

To że starsze byki i łanie chowają się za naturalnymi przeszkodami jest oczywiste, ale fakt, że ten młodzieniec też już wie o co chodzi, świadczy o "wkodowaniu" tych zachowań na poziomie instynktu. Cwaniaczek! ;)

16 komentarzy:

  1. Maskowanie robi swoje ;)
    Może instynkt, może nauka przez postrzeganie ... tego nie wiemy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedno i drugie. Instynkt jest niezwykle silnie rozwinięty u dzikich zwierząt, a naśladownictwo odgrywa równie ważną rolę.

      Usuń
    2. Wiesz nie chodzi mi o naśladownictwo, a o inteligencję... Rozwój badawczo-poznawczy i naukę przez to. Przez wiele lat nam wmawiano, że wszystko jest kodowane w genach, ale ostatnio wiele badań dowodzi o niezwykłej inteligencji wielu gatunków zwierząt. Duzo większej, jak ta, o której sądzono.
      Myślę że w olbrzymim stopniu są to zachowania nabrane przez naukę i doświadczenia.

      Usuń
    3. się zgadzam się! pisałem o tym w przypadku moich ukochanych kruków :)

      Usuń
  2. Obie łanie 1,2 wyglądaja niesamowicie, jakby miały coś z kameleona, jakby sierść odbijała światło i cień tak samo jak trawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, to było niezwykłe spotkanie i świetna obserwacja.

      Usuń
  3. Nie pozostaje nam nic innego jak cały czas mieć oczy szeroko otwarte, a i tak to nie zawsze przynosi rezultaty. Nie raz mówiłem do siebie że jestem chyba ślepy że wcześniej nie zauważyłem jakiegoś zwierzaka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) to fakt. Tego typu dialogi z samym sobą to moja codzienność :)

      Usuń
  4. Ale fajoskie! Zazdroszczę nieco, bo ja nie miałam przyjemności z tak bliska :). Gdyby nie zoom w aparacie na moich zdjęciach byłyby plamkami :). Oj tak "wleźć" na sarenkę... Serce zapewne miałabym w pięcie z zaskoczenia, ale ekscytacja w zenicie :).
    Piękne zdjęcia, tylko ze względu na kolorystykę o włos wyprzedziły resztę pierwsze dwa :).
    Pozdrawiam, Kasia z Olsztyna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bliskie spotkania są naprawdę ... III stopnia! :)

      Usuń
  5. Bardzo ładne:), szczególnie dwa pierwsze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że się podobają. One maja taki ukryty ... "bardzoład" ;)

      Usuń
  6. A mnie się ten szóstak skomponowany z chabaziami bardzo podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to najlepsza kompozycja zwierzo-chabaziowa w tym poscie :)

      Usuń
  7. Drugie, bo nawet cień na głowie zwierzaka ma ten sam kolor co cień na trawach.

    OdpowiedzUsuń