sobota, 20 lutego 2016

bogini słońca!

W zasadzie to sam nie wiem, która z Bogiń odpowiadała za powrót zimy i w ogóle za dzisiejszy dzień, ale dziękuję każdej za wysłuchanie modłów.
Las - zima, zima - las, las - zima ... mógłbym taką mantrę wypowiadać od rana do nocy, gdybym tylko wiedział, że to poskutkuje normalną, pełnowymiarową zimą.

Wyjechałem przed świtem. Niestety ten dzień, nie dla wszystkich dobrze się zaczął. Było potwornie ślisko, kto jechał, wie. Mój dzielny czteronapędowiec, dowiózł mnie bezpiecznie na wybrane miejsce.

Ciężkie od mokrego śniegu gałęzie naginały się niżej niż zwykle, tworząc malownicze korytarze, pełne jakiejś niewypowiedzianej tajemnicy czy wręcz obietnicy.

Las od rana robił szczególne wrażenie. Być może dlatego, że powrót zimy był niespodziewany i serducho biło mocniej ze szczęścia.

 Spotkałem trzy sarny, w tym tego ciekawskiego młodziaka. Filutek!

Ustawił się w jednej z piękniejszych części naszej Puszczy! Sosny, które widzicie w lewej części kadru mają po 180 lat!!! Ten koziołek przy tych gigantach wygląda jak porzucona zabawka pluszowa. Wrażenie potęguje prawdopodobnie fakt, że w momencie robienia zdjęcia byłem na wzniesieniu.

Pomyślałem, (albo mi się tylko tak wydaje, bo to w sumie rzadko zachodzący proces) że nie wiadomo ile ta zima potrwa i postanowiłem poruszyć pewne zagadnienie.
Nie zabrałem z sobą do lasu mikroskopu, ale obiektyw, który mam powinien wystarczyć do tego eksperymentu.
Zrobiłem kilka zdjęć śnieżynek. W tym momencie gorąco polecam film "Woda - wielka tajemnica". Jest tu: https://www.youtube.com/watch?v=p7wT8W1Qr_8




Woda - jedyna substancja na świecie występująca w trzech stanach skupienia! Z filmu można się m.in. dowiedzieć, że "zdrowa" woda, woda nieskażona, nie posiadająca złej energii, zamarza w regularne, symetryczne kształty. Te śnieżynki fotografowałem głęboko w lesie. Od razu widać, gdzie jest dobra energia i nieskazitelna czystość. :) Wszechświat jest giga-fraktalem, mówię Wam - to widać po śnieżynkach :)

Gdy szedłem jeszcze głębiej, co chwila, na dziewiczych jeszcze ścieżkach, spotykałem takie ażurowe bramy. To zabawne uczucie, gdy człowiek wie, że wcześniej ich nie było. Śnieg był naprawdę ciężki.


Gdyby ktoś chciał sprawdzić, gdzie mnie dziś nogi poniosły ... proszę - sam nie mogłem sprawdzić gdzie jestem ;)

Od kilku lat obiecywałem sobie, że w końcu zabiorę szerokie szkło i zrobię to zdjęcie. Konar urwał się w zeszłym roku! :)

To zdjęcie, to nic specjalnego, ot taki sobie ... wzgórek ;)
p.s. i żeby nie było, że mi się wszystko z seksem kojarzy!

Poza zwartym lasem, w bagiennej ale rozległej remizce, kolejne sarenki i kolejny młody koziołek z parostkami w scypule. Tym razem śpioszek:)

Nie wiem czemu ani tym bardziej dlaczego, ale musiałem to zrobić ... białe na białym :)


A można było się dziś pobawić aurą, można. Słońce przez chmury i wilgotne powietrze robiły ciężką "tyrkę" by fotografom terenowym coś tam powychodziło :) Z niecierpliwością czekam na Wasze zdjęcia. Warmija była dziś nieprawdopodobnie zachwycająca - dzika i piękna!




Miłośnikom makrofotografii również nie brakowało obiektów. Poniżej najbardziej nietrwały bursztyn, tym samym najcenniejszy!:)



I na koniec sympatyczne spotkanie z gęgawami. Nie podchodziłem bliżej, bo byłem pewny, że ich dzięki temu nie spłoszę. Mimo wszystko się poderwały. Szkoda. Ale na szczęście zanim dotarłem do auta, wróciły na miejsce.



28 komentarzy:

  1. Śnieżynki - fantastyczne!
    Twoja Fanka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję moja Fanko! :)
      Sami widzicie, Fanek przybywa, ale niezmiennie są tajemnicze i ... już :)

      Usuń
  2. Ale pięknie! Szkoda, że nie u mnie. I to akurat kiedy miałabym chwilę na fotografowanie.
    Jaka ogniskowa do śnieżynek? Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 80 mm plus tw x 1,4 :) ale z ręki co mnie bardzo cieszy :)

      Usuń
  3. Nigdy nie przypuszczałam,że płatki sniegu tak wygladają.U nas biało nie jest zimy nie widać,ciągle wiosenne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, to dzięki Tobie post zyskał aspekt poznawczy! :)

      Usuń
  4. Tak myślałam, że las dzisiaj wyglądał magicznie, a mnie się nie udało wyjść. Koziołek z podniesioną w zadumie nóżką uroczy, no i te śnieżynki i gęsi. Piękny świat oglądałeś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wierzę, że dziś nie wyszłaś w teren - Grażka! Kiedy jak nie dziś? :)

      Usuń
    2. W piatek rodzina zachorowała i wszystko na mojej głowie, ani minuty wolnej.

      Usuń
    3. o cholerka, taki moment roku - wszyscy chorują. Życzę zdrowia całej Twojej rodzinie :)

      Usuń
  5. Śni się lasom - las
    ...

    Piękna biel, i te śnieżynki.... jak wstałam wszystko już się rozpływało niestety, ale przynajmniej na Twoich zdjęciach mogę zobaczyć zimę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja wczoraj skupiłem się bardziej na pokazaniu zimy, bo w tym roku zamiast pełnometrażowej zimy, mamy do czynienia raczej z telenowelą.

      Usuń
  6. Ja w tym roku prawdziwej zimy nie uświadczyłam, szkoda, bo fotografowanie szronu czy śnieżynek jest super. Wspaniałe te sosny, chciałabym taką zobaczyć, u mnie tylko takie przemysłowe do 30 - 40 lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luna, musisz coś zrobić, żeby pociągnąć do 140 lat. Wtedy takie sosny zobaczysz u siebie, czego oczywiście Ci życzę! ;) Póki co zapraszam do nas. :)

      Usuń
  7. Bardzo ciekawe zdjęcia :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że się podobają, dziękuję :)

      Usuń
  8. No ja w końcu spotkałem żurawie .. Wróciły do "mojej" Puszczy ;)
    Fajne te zimowe zdjęcia :) ... No, ale już chyba też mam dośc tej zimy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tzn. ja kocham zimę w lesie, ale zimę, prawdziwą i tej nigdy nie będę miał dość :) Z mojego punktu widzenia, zima mogłaby trwać cały rok.

      Usuń
    2. Dlatego napisałem "tej zimy" .... Gdyby była to prawdziwa zima, to bym tak nie narzekał ;)
      A tak to mam pusty krajobraz, nieurozmaicony .... Taki jałowy.

      Usuń
    3. bida, bida z tą zimą, to fakt! :)

      Usuń
  9. Bardzo fajne płatki:). Dobrze, że jedne z ostatnich w tym roku:)! Żurawie faktycznie są, jak napisał Pan Radosław. Widziałam dziś 7 sztuk, o czym napisałam w moim najnowszym poście:). Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko ... jestem pod wrażeniem - zaimponowałaś mi! Długo pozostanę pod silnym i niezwykle pozytywnym wrażeniem! Dziękuję :)

      Usuń
  10. Tam płatki! Gęsi! Gęsi przylecieli!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. latają mi tu nad domem. Najzabawniejsze jest to, że dziś żurawie leciały na wschód, a gęsi na zachód. Naprawdę spore klucze. Miłe miłe. :) Prawda jest taka, że od dziś internet będzie zagęsiowany i zażurawiony, a na następne płątki trzeba czekać ok. 9 miesięcy! :)

      Usuń
  11. Najpiękniejsza dziś droga zagrodzona krzaczorkami pod śniegiem przygiętymi. Uwielbiam taką pogodę. No dobra, jeszcze dygający przed Ludem koziołek i Warmia piękna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko,te ażurowe bramki były miłą niespodzianką, a ta "jednodniówka" to dla mnie wielka nagroda :)
      Do piskląt jednodniowych i jętek jednodniówek, doszła nam zima jednodniowa :)))

      Usuń
    2. Niestety. I w kolejnych latach może się okazać, że największym trofeum fotograficznym będą czapy śniegu na sośnie. A nie jakieś wydumane zwierzaki- czternastaki

      Usuń