środa, 17 lutego 2016

inna perspektywa!

Nassim Haramein w niezwykle spektakularnym wykładzie - https://www.youtube.com/watch?v=zDbShzYjqNQ tłumaczy, że w zależności od punktu widzenia, od odległości, wszystko we wszechświecie staje się kropką/punktem. No, to może zbytnie uproszczenie wykładu mojego ulubionego Nassima, ale ostatnio spojrzałem na las właśnie z nieco innej perspektywy. Z perspektywy makro. Porzuciłem jelenie i dziki, przekroczyłem pewien horyzont i zbliżyłem się do świata, na który rzadziej zwracam uwagę. Ba, nie znam się na nim, a wydał mi się niezwykle interesujący.

Zaczęło się od tego, że zasiadłem w "swoim" miejscu i czekałem na jelenie.
Tym razem, co zdarza mi się kilka razy w roku, założyłem obiektyw szerokokątny.

Przyznać muszę, że to samo miejsce widziane szeroko, wydało mi się innym lasem. Siedziałem bezczynnie i zdałem sobie sprawę, że zbieracze szyszek pracujący dwa oddziały dalej, mogli jednak spłoszyć zwierzynę. Teraz jest pora zbierania szyszek, które służą do tworzenia materiału nasiennego i w jakiejś części są też przekazywane do pilnie strzeżonego banku genów. Polska ma podobno zabezpieczony materiał genetyczny, pozwalający odtworzyć od zera aktualny drzewostan. Nieźle!
Kumpel z Nadleśnictwa mówi, że to twierdza zabezpieczona co najmniej jak Pentagon :)
Szyszkarze muszą się spieszyć, bo jest ciepło i szyszki zaczną się wkrótce otwierać. Praca potwornie ciężka i niebezpieczna, a urobek ... ze 100 kilogramów szyszek uzyskuje się ok. 1 - 1,5 kg. nasion sosny!
Z punktu konieczności zachowania trwałości lasów, to niezwykle ważna praca.

I tak rozważając ilu ludzi ma wpływ na to, że możemy kochać i podziwiać lasy, rozglądałem się to tu, to tam.
Moją uwagę zwróciły  ... no właśnie - porosty!

Pamiętam licealny koszmar próby zrozumienia tych skomplikowanych symbiotycznych organizmów.
Budowa plechy zbudowanej po części z glonów, po części z grzyba spędzała mi sen z powiek, a do tego dochodził problem systematyczny tych dziwolągów.
Zapamiętałem z tamtych lat jedynie to, że w trudnych warunkach, np. przy braku wody, potrafią przejść do stanu pod tytułem "nie żyję". Nie byłoby w tym niczego dziwnego, gdyby nie to, że porosty potrafią umrzeć tylko na jakiś czas! Po zmianie warunków troficznych ... odżywają!
Zostały mi jeszcze w głowie ich dwie najważniejsze role - glebotwórcza i niezwykle pomocna w ocenie czystości powietrza - wskaźnikowa.
Już w domu doczytałem, że rolę wskaźnika pełnią, ponieważ z łatwością wbudowują metale ciężkie. Analiza ich zawartości służy właśnie tej ocenie.
Doczytałem też, że uwaga(!) istnieją na Ziemi od przynajmniej 400 mln. lat!
Nie mogą być byle czym.
Siedziałem, przyglądałem się tym dzielnym nieśmiertelnym i pierwszy raz w życiu (!) szczerze zastanowiłem się nad ich geniuszem. Geniuszem wynikającym z symbiozy czyli daru wzajemnych świadczeń. Przyglądając im się z bliska, również po raz pierwszy poświęciłem czas na detaliczne przyjrzenie się ich kształtom. Bajka!
Zadumany wniknąłem w inny "mini świat". Ten Kingsajz wraz ze skomplikowanymi zależnościami, wydał mi się fascynujący.


Zobaczcie zresztą sami, jak inaczej wygląda las z tej perspektywy :)

To Pustułka pęcherzykowata, która jest bardzo popularna.


Normalnie inny świat jakiś. Avatar!

A tu inny gatunek, równie popularny - Mąklik otrębiasty.

Siedzę i przyglądam się tej zakontraktowanej między grzybami, a glonami przetwórni, specyficznemu rynkowi wzajemnych świadczeń. Wspólny interes jest tak silny i sprawdzony, że postanowiły łączyć się na zawsze w jeden organizm ...
Niesamowite.



28 komentarzy:

  1. Musisz częściej się w makro świat zagłębiać, bo tam wiele cudów się kryje :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację, to świat pełen cudów.
      całkowicie się zgadzam :)

      Usuń
  2. Swego czasu mocno fascynowałem się makrografią mchu leśnego. Nie było opcji żebym obojętnie przeszedł obok ciekawej plechy :) Ciekawy wykład na temat porostów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Paweł, wiesz co sobie myślę o grzybach i mchach - mają jedną niezaprzeczalną zaletę - nie uciekają :))) Poważnie rzecz biorąc, dla dezynfekcji płatów czołowych, czasami warto zmienić perspektywę ;)

      Usuń
  3. Jeżeli zacząłeś coś brać, to radzę Ci - bierz połowę:}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Qrde, jestem przerażony, bo od jakiegoś czasu (kryzys Panie, kryzys) jadę już na ćwiartkach! ;) I może bez to, to wszystko, jak powiadają ;)

      Usuń
  4. Widziałam jakiś czas temu film o zbieraniu szyszek, bodaj gdzieś w górach i od razu przypomniało mi się, że wtedy do godów przystępują krzyżodzioby, latałam po okolicznych świerczynach, a tu okazuje się, że za wcześnie. Fajny wykład o porostach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz wiem gdzie szyszkarze pracują, może jutro wyskoczę i zrobię reportaż, o! :)
      Te porosty to zupełny przypadek. Gdyby wyszedł w ciągu godziny chociaż jeden zając, chociaż pół lisa, nie zauważyłbym porostów :))

      Usuń
  5. To dodam jeszcze, że porosty mogą być również organizmami pionierskimi właśnie dzięki obu organizmom załozycielskim plechy. A żeby było jeszcze ciekawiej to glony i grzyby wchodzące w skład plechy nie tylko wspomagają się by przetrwać, muszą jeszcze wchodząc w symbiozę coś utracić. Czyli kompromis zawarty ewolucyjnie by zyskać więcej. To jest dopiero coś, czego można by się pouczyć od porostów. I na dodatek jak nieziemsko wyglądają. Zawsze chciałam zobaczyć z bliska takie wiszące porosty na bagnach na Florydzie- to dopiero musi być czad.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ale obiecuje Ci, że jak znajdę jakieś ciekawe gatunki lub formy, to specjalnie je sfotografuję. Można by o nich jeszcze wiele napisać, ale nie chciałem, żeby post nabrał podręcznikowego charakteru :)Wydzielają kilka rodzajów kwasów, są wykorzystywane w kosmetologii i ziołolecznictwie. Tak, to obszar niezwykle ciekawego świata :)

      Usuń
  6. Tych światów, mniejszych i większych, jest całe mnóstwo i szkoda, że tak rzadko się je docenia. A są fascynujące tak samo, jeśli nie o wiele bardziej niż to, co widzimy na co dzień! Dzięki bogu mamy mikroskopy, szkła powiększające, możemy śmiało podziwiać złożoność kształtów maleńkich, milimetrowych chrząszczy, obserwować istoty jednokomórkowe ( wdziałeś kiedyś jak gonią się jednokomórkowe żyjątka w płynie z treści żwacza krowy? Albo jak erytrocyty mkną naczyniami krwionośnymi? Magia! Takie obrazy zapamiętuje się do końca życia!). Ale cóż, tak samo jak my nie zwracamy uwagi na coś, co jest mniejsze niż ziarenko piasku, tak samo my w skali wszechświata jesteśmy tak samo mało istotni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) nie zapomnę jak po zajęciach z anatomii, na których otwierałem żwacz właśnie krowy (akurat trafiła się po wypadku) wracałem do domu autobusem :))) wokół mnie było jakoś dziwnie dużo wolnej przestrzeni ha ha ah aah Kto nie czuł jak "wali" ze żwacza, ten nie zrozumie :) Całkowicie się z Tobą zgadzam. Miałem to szczęście mieć mikroskop w domu. To absolutnie wciągające, ba, z kumplem nawet robiliśmy fotografię mikroskopową. To były przeżycia!

      Usuń
  7. Po prostu piękne ,lubie zbierac grzyby a wchodząc do lasu czuje się w żywiole jak jeszcze sa grzyby- a jak się szuka grzybów to tez zauważyłam podobne porosty nie tak ,,CUDNE,,jak przedstawione w poście ,natura tworzy niespodzianki wprost artystyczne dziela serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. natura rzeczywiście jest zachwycająca na każdym poziomie i z każdej perspektywy :)

      Usuń
  8. Porosty są magiczne, a zarazem okazują nam ludziom, że warto współpracować, łączyć się.
    Uczą tego, że trzeba dbać o wspólne dobro, które daje wiele korzyści, ale są one dopiero zauważalne gdy łączymy siły.
    Niestety mało kto widzi taką naukę przyrody i czerpie z niej mądrość do swojego życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie pisząc ten post, miałem cichą nadzieję, że tak to zostanie odebrane i zostało! :)
      dzięki Grześ!

      Usuń
    2. Dla mnie to najbardziej czysty i logiczny przekaz ... ale nie ma co się dziwić.... Nasze społeczeństwo jest zubożałe emocjonalnie na punkcie natury i jej sensu, a w tym wszystkim miejsca człowieka.

      Usuń
    3. zdecydowanie pogubiliśmy się relacjach z przyrodą i nie tylko ...

      Usuń
  9. wyglądają jak poroże :D fajny tekst...świat makro jest magiczny. W pracy zajmuję się "drobniejszymi strukturami' i czasami tak się zapatrzę w mikroskop, że dziwię się jakim cudem godzina minęła w 5min ;) Wybrałeś się do szyszkarzy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a czym konkretnie się zajmujesz? Szyszkarzy szukam jutro. Trochę miałem za dużo pracy w tym tygodniu :)

      Usuń
  10. ciekawa jestem efektów jak już ich odnajdziesz :) a zajmuję się m.in. przeszczepami komórek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale np komórek macierzystych w ramach leczenia chorób, czy w jakimś innym celu? Zapisku Wędrowny, rozwiń się proszę. Już wiadomo, że jesteś mądrą osobą, co jest bezcenne, to teraz proszę, ba, nalegam, przybliż nam siebie choć trochę. My Polacy, mamy jajkiś narodowy defekt, nie umiemy mówić o sobie w superlatywach. :) Napisz proszę coś więcej. Chyba, że to tajny projekt rządowy i dotyczy prac nad korektą wzrostu wybranych jego przedstawicieli i nie możesz ... to rozumiem;) swoją drogą też uważam, że Maciarewicz jest za wysoki! Nie wszyscy w jego towarzystwie dobrze wypadają ;)

      Usuń
    2. :D to by było wyzwanie !wdrożyć taki projekt...chyba tylko pod osłoną dnia ;) Dzięki Krzysztofie, po takich zachętach, zamienię się chyba w poemat ;) Pracuję w dwóch ośrodkach: u ludzi przeszczepiamy komórki macierzyste w leczniu schorzeń ortopedycznych i w weterynaryjnym gdzie podobnie stosujemy komórki, ale też pracujemy nad wykorzystaniem terapii komórkowych w leczeniu innych chorób np. stwardnienia bocznego. I to tyle :) A szyszkarzami mnie zainteresowałeś, ponieważ wcześniej modyfikowałam rośliny... i bank nasion ,to takie miłe wspomnienie ;)
      Mam nadzieję, że w śniegu nie znikneli! Czekam na relacje :)

      Usuń
    3. No i się okazało Wędrujący Zapisku, że mamy tu do czynienia z naprawdę mądrą osobą! Miło, miło, świat nauki w służbie zdrowia! Chwalebne, odpowiedzialne i mądre! No, no, nooo :))
      No i weź tu teraz człowieku, robaczku marny, napisz cokolwiek ... :)

      Usuń
  11. no właśnie... i niby co mam teraz napisać ? - czerwony robaczek ;)
    Dzięki Krzysiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję! Definicja człowieczeństwa, jest w pewnym sensie średnią ważoną wszystkich ludzi. W moim interesie jest zatem, by tych wartościowych było jak najwięcej! ;) wolę się czuć dobrze ze świadomością, że jestem człowiekiem;)

      Usuń