środa, 4 listopada 2015

skok poklatkowy, mimetyzm* i judasz!

Nasz najpopularniejszy jeleniowaty, prawie 800 tysięcy osobników w naszym kraju.
W zasadzie fotografowanie ich nie kręci, nie jara, nie budzi emocji. Są wszędzie.
Ale, ale ... bywa, że te najpopularniejsze gatunki, też dają fajne przedstawienie. Warto im również poświęcić nieco czasu. Miałem przyjemność, wychodząc już z lasu, poprzyglądać się tym slicznotkom. Tym razem miałem szczęście, byłem blisko, piękna pogoda, byłem poza wiecznie cienistym lasem - nic dodać, nic ująć.
Nawet ponarzekać nie mogę na brak światła czy nadmiar cienia ;)

Czasami trzeba "mieć oko" by je w ogóle dostrzec.
Najlepszy przykład poniżej:

 Czy ona gdzieś tu jest?

Oto zbliżenie :) Patrzy przez swoistego judasza. Tak jest bezpieczniej. Widzę, nie jestem widziana.


Mimo, że po chwili były już dwie w kadrze, w dalszym ciągu były niewidoczne. Taki mimetyzm:)
Sarny w wersji "jesteśmy suchą roślinnością".



 Ponieważ wiatr mocno kręcił, czasami niestety łapały również i mój zapach. Szukały źródła.

 Napięcie rosło.

 Okazało się, że są trzy i zaniepokojone szykowały się do zmiany miejsca. Dzięki temu  miałem przyjemność obserwować poszczególne fazy skoku.

Wybicie ...

 pierwsza faza skoku ...

 lot ...

 końcowa faza ...

 i lądowanie.

Po chwili kolejna zaprezentowała swoje szybowcowe umiejętności.



A na koniec wszystkie trzy zaskoczyły mnie układem, który miał prawo zaistnieć raczej w fotoszopie.
Ale ponieważ go nie używam, przyroda zrobiła co mogła, bym mógł pokazać w sposób niemal poklatkowy to piękne zjawisko jakim jest sarni skok!


* Mimetyzm to termin oznaczający naśladowanie lub upodabnianie się. Zwierzęta na drodze mimetyzmu upodabniają się (barwą, kształtem, deseniem) do otoczenia, do roślinności lub innych organizmów.

54 komentarze:

  1. ale czad! ja też chce takie zdjęcia zrobić! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie, niech Twoja Osobistość robi to co robi, bo to jest doskonałe! :) Sarny, dziki i jelenie zostaw takim popaprańcom jak ja ;) Wpadaj po prostu i zaglądaj :) Ja będę Ciebie odwiedzał.

      Usuń
  2. Nie no ostatnie zdjęcie mnie rozwaliło,układ idealny.Masz szczególny fart do tego typu zdjęć,pamiętam jedno z Twoich zdjęć o podobnym znaczeniu.Tam były pokazane cztery sarny (chyba) w zimowej scenerii w takim układzie który można było porównać do poszczególnych etapów biegu jednej sarny.Uf chyba (mam nadzieję ) wiesz o co mi chodzi :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))) tak, Paweł, pamiętam tamtą fotę. Mam jeszcze bociany, które wyglądają jak wszystkie fazy lotu jednego :)

      Usuń
    2. o tu: http://krzysiekmikunda.blogspot.com/2015/08/w-cieniu-i-w-soncu.html

      Usuń
    3. Czytałem ten post już kiedyś ale te zdjęcie mi umknęło,genialne:)

      Usuń
  3. Ostatnie zdj mnie rozśmieszyło do rozpuku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to szczególnie miło, gdy poza zdjęciami daje się dodatkowo dobry humor :)

      Usuń
  4. Dobra, biję się w piersi. Jakiś czas temu napisałem, że sarenki to ... i ja to ..., a w ogóle to ... Nie miałem racji. Ostatnio fotografowałem je i ... no właśnie. Przefajna rejestracja przed- w trakcie- i w polocie. A może by tak (kombinuję) połączyć to wszystko w jednej focie? I wizualnie fajne i dydaktycznie niegłupie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może to rzeczywiście ciekawie by wyszło - podumam :)

      Usuń
  5. Po "pierwsze primo": znalazłam ślicznotkę od razu :). Po "drugie primo": absolutnie fenomenalne zdjęcie pierwszej fazy skoku! A po "trzecie primo" zabójczy układ końcowy! Nie wiem jak to robisz, ale rób nam tak jak najczęściej, paprak czy nie, fotki robisz genialne :). A propos sarenek, u p. Grażyny z Marun są dwie, jedna z nich ma puchate lusterko. Czy to coś znaczy? Czy są to po prostu różnice osobnicze?
    Przesyłam pozdrowienia podnosząc się z kolan, Kasia z Olsztyna :). Ale czad jak mawiają młodzi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu z Olsztyna, no to kolejno: :) gratuluję spostrzegawczości, sam nie wiem jak to się robi, po prostu raz na jakis czas coś wyjdzie, sarny jak większość gatunków cechuje zróżnicowanie międzyosobnicze i dotyczy to tak jak u ludzi wielkości, proporcji czy umaszczenia. Ale dokładnie teraz część saren, która nie została zapłodnienia latem, powtarza ruję. Grzejne samice mają intensywniej ozdobione lusterka - taki wabik. To ja wiecznie podnoszę się z kolan po twoich komentarzach ;) dziękuję.

      Usuń
    2. No może dodam jeszcze, bo to niezwykle zjawisko u tego gatunku. Dzięki tzw. ciąży utajonej zarówno te zapłodnione jak i te listopadowe, urodzą w tym samym momencie. Te letnie zatrzymują rozwój zarodka na około 150 dni!!

      Usuń
    3. Matka Natura jest bardzo mądra, szkoda tylko, że człowiek taki tępy ;-). I znów się czegoś nowego i ciekawego "naumiałam". Dzięki, Kasia z Olsztyna.

      Usuń
  6. Bardzo piękne latakące sarenki i nie będę oryginalna ostatnie przezabawne. Też przypomniały mi się sarny z zadkiem w górze, stojące na głowie, które umieściłeś w jednym z postów. Gratulacje

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zwykle jesteś mistrzem podchodu, w życiu bym nie zobaczyła, że tam są, dopiero jak by uciekały. Foty śliczne a najbardziej 2. Że też u Ciebie bywa słońce, u mnie tylko mgła i mgła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękuję Ci Grażynko, dziękuję :) to była niedziela. Wracałem już z lasu, a tu taka niespodzianka :)

      Usuń
  8. Wonderful pictures of the deer.
    Photo 8 to 15 are my favorite, well done.
    Best regards, Irma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irma, thank You very much! I agree with You, 8th is really nice ;)

      Usuń
  9. Witam jestem z rewizytą ale to co zobaczyłam zaparło mi dech zdjęcia bardzo udane i cudowne ale zdradź tajemnice długo czekałeś w ukryciu żeby zrobić takie cudo serdecznie pozdrawiam czekam na dalsze takie zdjecia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wando, to nie są zdjęcia z zasiadki, ja je podszedłem. Bardzo rzadko korzystam z czatowni. Szczerze mówiąc zdjęć z czatowni nie lubię. Są nudne i zawsze bardzo podobne :) Podchód pozwala na ciekawsze obserwacje. Gwarantuje każdorazowo inne tła i otoczenie obiektu.

      Usuń
    2. Witam !Bardzo musisz lubić swoją pasję nie wszystkim się udaje utrwalić takie piękno jestem pod wrażeniem milej niedzieli

      Usuń
  10. Hello!:)I love the sequence of shots of the deers jumping! They are wonderful captures, and the last one made me smile!!:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że warto fotografować te piękne zwierzęta. Przecież nie ma dwóch takich samych zdjęć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to fakt, masz rację. Gdy to pisałem miałem chyba klęskę nadurodzaju ... sodówa ;)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. you can't succeed if you dont try David, so ... ;)

      Usuń
  13. Fantastyczne fotografie uchwyconego zwierzaka, gratuluję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Lotka :) ale, że po takim czasie odnalazłaś akurat ten post ... :)
      Jak to się dzieje, nigdy nie pojmę :))))

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. dzięki Łukasz, ale że zajrzałeś do starszego wpisu :)

      Usuń
  15. Zdjęcia re-we-lac-ja! Gratuluję oka :-)) Miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanno, gdzie Cię tu przywiało do starego postu? :) Dziękuję - wzajemnie:)

      Usuń
  16. Wow! te fotki to rewelacja! Fantastyczne! Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) cieszę się, że się podobają.

      Usuń
  17. Hello, awesome action shots. I love seeing the deer running. Great post, thanks for sharing your experience. Happy Saturday, enjoy your weekend!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hello Eileen :)
      It's nice that you're here. I'm glad you're my Guest. Thank you and have a good time! ;)

      Usuń
  18. Fantastyczne zdjęcia. Urzekło mnie to ostatnie. Sarny są śliczne, zwłaszcza te ich duże oczęta. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nina, a gdzie Ty tu trafiłaś po takim czasie :)))) Miło - dziękuję ! :)

      Usuń
  19. Cudowne zdjęcia! Masz niezwykłe wyczucie i przede wszystkim szczęscie. Zawsze powtarzam, że robienie zdjęć zwierzętom to sztuka :) U ciebie jest ona opanowana do perfekcji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo, nisko Ci się kłaniam za ten komentarz. Na szczęście są lepsi ode mnie i tylko dlatego po Twoim komentarzu jeszcze nie spocznę na laurach ;) Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  20. Pięknie uchwycone zwierzę. Dzisiaj podczas biegu nie dałam rady sfotografować. Podziwiam reflex
    zolza73.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A niech to, jakoś mi ten komentarz umknąl. Dziękuję. :)

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Miki, a gdzie Ciebie tu zagnało??? :) miło bardzo.

      Usuń