niedziela, 4 września 2016

Inne wartości ;)

Ostatnio sporo się działo. W sobotę w zaprzyjaźnionym Nadleśnictwie Nowe Ramuki, odbył się interesujący konkurs Wabienia Jeleni. Była to X edycja i przyznać muszę, że poziom konkursowy rośnie. W sobotę wieczorem byłem z niezwykle fajną grupą na rykowisku. Niestety niemal jedynym jeleniem, który ryczał byłem ja sam :))) Ze względu na gwałtowny wzrost temperatury wszystko zdechło ... ja prawie też - gorąco i owadzio! Ilości zrolowanych na szyi strzyżaków i komarów nie zliczę, ale wydaje mi się, że zapobigając utracie życia przez wyssanie krwi, zlikwidowałem całą populację żyjącą przy tej polanie!

Okazji do fotografowania nie miałem zbyt wiele, ale to może i lepiej. Jest wtedy czas na zwrócenie uwagi na rzeczy, które są pomijane na kartach pamięci, a może szkoda.

W piątek trafiło mi się takie koleżeńskie spotkanie. Niby nic takiego, fota bez "zacięcia" ale ... i na nią przyszedł czas :)

To też nie przeszło wstępnej selekcji, a teraz patrzę ... takie synchro świateł, jak skrzydła wielkiego Anioła - może być :)))

Nigdy nie wiem co mi przyświeca gdy zachwycę się takim karczem! Zdjęcie robione praktycznie w nocy, ale chyba najbardziej intrygował mnie fakt, że sam go już prawie nie widziałem, a aparat i owszem :)))

Jak już jesteśmy przy niemal nocnych zdjęciach, to te pełzające srebrzyste mgiełki na leśnej polanie, są niesamowitym zjawiskiem.
Niestety chyba niezbyt fotogenicznym, ale proszę Was o uruchomienie wyobraźni :) Polana pokrywa się taką kołderką w ciągu kwadransa. Teraz tak patrzę, to raczej moja wina, chyba nie znalazłem pomysłu na tę mgiełkę! Lekcja do odrobienia!

Nasza słynna kapliczka ... niestety tylko ta jej część nadaje się teraz do fotografowania, bo poniżej są zasieki i pale! Dziękujemy Panom Leśnikom, bo z powodu ochrony kilku chaszczy, kapliczka stała się niechcący symbolem martyroloii narodu polskiego gniecionego przez komunistów. Jak wiadomo te dwa nurty pozostawały zawsze w opozycji, by nie powiedzieć w konflikcie, co pale i zasieki grodzące dostępu do kapliczki, zdają się świetnie symbolizować. ;) 

I w końcu dzisiejsze porankowo - w oczekiwaniu na świt. Leśna droga, którą pokonałem dziesiątki jak nie setki razy, a która nigdy się nie znudzi. Nagle zasłużyła na zdjęcie mimo tego, że nie stoi tam lis, łania czy ... coś!

Nie ma zdjęć-pewniaków i albo spadł mi krytycyzm albo zauważyłem inne wartości - życie :)



15 komentarzy:

  1. Miałeś racje Krzysiek, zbyt gorąco. Rykowiska słychać nie było, ale udało mi sie podejść ładnego 14taka w drugiej klasie wieku. Myśle ze sporo namiesza podczas godów. Poruszał sie bardzo powoli w gęstym młodniku i totalnie bezszelestnie. Najlepsze jest to ze głośno było słychać pilarzy wiec podchod miałem dość łatwy :-) teren rozpoznałem, wiem ze bedzie tam
    Ciekawe rykowisko tak jak rok temu. Poza tym bardzo miłe spotkanie z Toba i uczestnikami - myśle ze każdy stały czytelnik rozpozna Cie po Twoich postach - słynne 185 cm 110 kg strój moro no i oczywiście to nasze najpiękniejsze miejsce - kapliczka :-) tak wiec jesli ktos taki bedzie sie kręcił koło kapliczki wiedzćie ze to nasz ulubiony Bloger :) no wiec niech Wam Bór darzy jak i mi wczoraj. Ps. Dzisiaj ruszasz do Puszczy ? Pozdro, Sew

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sew, miło było Cię spotkać :) Czy to Ty byłeś dziś koło Kośna - leśniczy pytał mnie o skodę? Spędziłem dziś w Puszczy siedem godzin - mam trochę dość :) Czternastaka gratuluję. To czy byk w drugiej klasie wieku namiesza zależy od struktury wiekowej byków w danym rewirze. Jeżeli będzie kilka byków stadnych, to nie namiesza ;)

      Usuń
    2. Nie nie dzisiaj zrobiłem sobie wolne. Ale lubie jeździć na Kośno, jak bede milionerem to kupie działkę w Łajs :-) no wiec do zobaczenia w knieji.

      Usuń
  2. Krzysztof, jeszcze w tej mgiełce zrobisz tyle byków, że karta tego nie udźwignie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziś nie idę, mam chwilowo dość, ale ... jutro! :)))

      Usuń
  3. Cóż. Wyszło na to, że najlepsze byki konkursowały w nadleśnictwie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na ostatniej fotce, to jest ta sama droga, która jest na zdjęciu w Nadleśnictwie z odchodzącymi jeleniami ?
    Wczoraj siedziałem do 20 w tym miejscu o którym rozmawialiśmy. Miejsce piękne :) ale niestety nic nie było. Totalna cisza. Jedynie ruda mało mnie nie staranowała gdy biegła po zwalonym pniu ;)
    I około 19,30 quadowcy dali znać o sobie :(

    Miło było Cię spotkać i znajomość z zapisu "zero-jedynkowego" urealnić :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzajemnie Andrzeju, bardzo fajnie, że byłeś! Cisza jest wszędzie. Zatrzymało się. Jest zbyt ciepło. To przeciwna strona tej drogi :))

      Usuń
  5. 7 godzin ? jak ten czas szybko płynie... to było miłe spotkanie :)

    zamyślnie meandrują piaski w knieji.
    ...a droga jest bez końca
    pozornie bez znaczenia....



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie zegarek, sądziłbym, że to trwało chwilę jedynie ;) sam byłem zaskoczony czasem, który upłynął. Piękna myśl - Twoja?

      Usuń
    2. my również, dlatego śniadanie w Nowej Wsi było w pełni zasłużone :)
      a myśl, to fragment piosenki "droga długa jest" - Akurat

      Usuń
  6. Cudowne zdjęcia po prostu naturalne serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wando, dziękuję i równie serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Ja te mgiełki lubię, jakie by one nie były :-).

    OdpowiedzUsuń