środa, 31 maja 2017

Kozioł dba o świeży oddech!

Nie tylko my, nie tylko my dbamy o świeży oddech :)
Obejrzyjcie kilka fotek o tym higieniście. Dla pełnego zobrazowania historii, aby pokazać jego determinację i zapalczywość na drodze do świeżego oddechu, nagrałem też filmik.
Zdjęcia tego nie oddawały :)

 Tak go zastałem. Przy sporym krzewie głogu. Wydaje mi się, że głogu, bo na miejscu jakoś się nad tym nie zastanowiłem, a teraz widzę tylko tyle co i Wy, zdjęcia :)


 Od razu było widać, że to koneser starannie dobierający zapachy :)
W każdym bądź razie inklinacje kwiatowe były oczywiste.

 A jakże, musiał sprawdzić i ten krzew.


 Chyba jednak powrót do pierwszego!


 Tak! To jest to!


 Wiedziałem, że jestem pod kontrolą! :)


 Jak to kozioł, ogólnie był czujny.


A teraz rzućcie okiem na film proszę:

https://youtu.be/Z-cIc4GOZ4s


18 komentarzy:

  1. Ja piórkuję. Ale zajefajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. buziak z nim to musi być dla sarny czysty amok! ;)

      Usuń
  2. Kozioł wspaniały i na zdjeciach i na filmie. Doskonały na partnera :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmmm, tak sobie się zastanawiam głośno, dlaczego sarenki (w tym kozły) wybierają do odświeżania oddechu głóg kwitnący lub róże. No jeszcze róże dla zapachu bym zrozumiała, ale głóg. Toż to nie dość że nie pachnie jakoś bardzo pięknie to jeszcze kłuje dziadostwo okrutnie, zresztą podobnie jak róże. Nie mógł rogacz pozostać przy marchwi zwyczajnej, która i po0żywna i biegunkom zapobiega i nie kłuje! No ale esteta z niego zapewne jest:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Betsien, Ty tak zaraz dosłownie :) Z tym odświeżaniem zapachu to ja tak tylko, dla być może nikczemnej, ale jednak barwy literackiej. A poza tym nie możemy oceniać atrakcyjności zapachu głogu wg. naszej skali i preferencji. Jak głóg pachnie dla kozła, wie tylko ... kozioł :)

      Usuń
    2. Pal sześć zapach, bo tu masz rację. Ale te kolce! No proszę, czy kozła kolce nie kłują. Dręczy mnie problem zgryzania kłujących roślin przez sarny i sen mi odbiera. A te zarazy zgryzają. Nie jest lekko Proszę Pana.

      Usuń
    3. Czyli dręczy Cię syndrom żyrafy zgryzającej akacje, bo tam to dopiero są kolce, choć głogu ... głogowi niczego w tej kwestii nie brakuje :)

      Usuń
    4. No dręczy, a czasami przemyśliwam chytrze czy one sarny nie mogłyby mojego głogowego żywopłotu strzyc miast truskawki???

      Usuń
    5. mogłyby ... wyrwij truskawki, zostaw im tylko głóg :))))

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. raz na jakiś czas ale nie częściej niż 3 x w tygodniu, uda się coś fajnego zaobserwować ;)

      Usuń
  5. Kozioł nie na "zapach z ust" a na serce zażywa tego głogu, na obniżenie ciśnienia, na spokojność. Tez ładna barwa literacka, a w dodatku prawdziwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażka ... ja z Wami, zasadniczymi kobietami ... no nie dam rady! :))))
      WYGRAŁYŚCIEEEEEEE!!!! :))))))))))

      a to dla Ciebie - https://www.youtube.com/watch?v=PjpdgvPnOEQ

      Usuń
    2. Śliczny baladka :))) Dobra odszczekuję i piszę że fotki cudne i wszystko cudne, a kozioł odlotowo pomysłowy.

      Usuń
    3. no i co, nie można było tak od razu ? :))))

      Usuń
  6. Fajnie popatrzeć na żywe zwierzę. A u mnie głów traktują jak chwast a mamy sarny i kozły... oj... nawet nie powiem mężowi o tym bo buduje żywopłot z głogu :D Będą miały co jeść zwierzęta :))))))))) Niech sadzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to świetny pomysł, owoce głogu przyciągną do Was zimą mnóstwo ptaków :)

      Usuń