Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mewa siwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mewa siwa. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 kwietnia 2016

irracjonalnie miła melancholia

Wybrałem się po południu na tzw. zwykły spacer. Żadna tam wyprawa, najmniejszych ambicji i oczekiwań. Takie kroki wykonane po podolsztyńskiej okolicy. Kroki czyli podstawa "iścia", to czynność półatomatyczna, która we wczesnym dzieciństwie przedostała się do sfery podświadomości. Mam nadzieję, że nie tylko u mnie!
Dzięki temu mogę jedynie skupiać się na oddychaniu, (wdech, wydech, wdech, wydech itd.) a nogi przestawiają się poza moją kontrolą. Tym samym od dawna idąc, nie patrzę już pod nogi i nie powtarzam sobie ... teraz lewa, a teraz prawa ...
To ogromne ułatwienie, dzięki któremu mogę jednocześnie iść, oddychać, nieść aparat i rozglądać się! Niestety w tym samym czasie żucie gumy nie wchodzi już w grę ... pamiętanie o ruszaniu szczęką mogłoby pozostać w konflikcie z oddychaniem - pech.

Podsumowując, cieszę się, że nie jestem jak stary model "RUDEGO", który aby strzelić, musiał się zatrzymać. Pewne ograniczenia są, ale i tak jest OK :)

Przyznacie, że uzbierał mi się niewąski kapitałek umiejętności i co za tym idzie możliwości. No!
I tak ciesząc się z tego wszystkiego szedłem krocząc po wspomnianej okolicy i rozglądałem się.
Wiecie co?
Zawsze znajdzie się coś do obejrzenia.

Jak to mówił mój kumpel w podstawówce - NAJSAMWPIERW w oczy rzuciły mi się plechy.
I nie chodzi tu plecy kogokolwiek, a poniższe plechy, porostowe:


 Coraz częściej zauważam piękno mikrokosmosu. No dobra, jestem zachwycony formą, kolorem ... wszystkim! Co tam się musi wyprawiać!!! To AVATAR WORLD! Tam są jakieś korytarzyki, schowki, zakamarki, a wszystko w bajecznych barwach ... ja cię!!!

Jakaś niewiarygodna obfitość ...

Zawsze miłe dla oka gołębie miejskie.





Przyznacie, że "kotek" z bardzo bliska wygląda nieco inaczej :))

Czy też kilka ptasich scenek:





 Piórka w szacie godowej trznadla, gdy dostaną świateł zachodzącego słońca - cudko!


Albo wywołujące u mnie jakąś irracjonalnie miłą melancholię, mewy siwe nad przeoranym polem ...
Jakaś zaskakująca asceza tej sceny, surowa ziemia, zachód i te ptaki, jakby przez pomyłkę ...




p.s.
podziękowania dla Krzyśka Jankowskiego za oznaczenie mew ... ma chłop wiedzę "od ręki" :)
Ta lądująca na pierwszym zdjęciu, to jakby co jest w drugim roku życia. Fajnie, że są tacy "wariaci" :))