Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tropy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tropy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 stycznia 2016

gdzie jelenie śpią zimą?

Jeleń szlachetny do szczególnych śpiochów nie należy, ale mimo tego, że śpi wszystkiego od 60 do 100 minut, gdzieś spać przecież musi! Nie znam statystyk ani badań na ten temat ale nie wykluczam, że zimą, w ramach oszczędzania energii, może robić to nieco dłużej. Podobno na czas zimowej drzemki, zwalnia nawet jego metabolizm czy wybrane funkcje narządowe. Nie bez przyczyny większość drapieżników jest aktywna nad ranem. Ofiary pogrążone w głębokim śnie, są w zasadzie bezbronne, a zanim ich wybudzone "procesy" osiągną właściwy poziom aktywności, często, jak to mówią ornitofani,  jest już "po ptakach".
Jelenie często (latem i zimą) wybierają skraje drągowiny sąsiadującej z otwartą przestrzenią lub przynajmniej starodrzewiem. Drągowina chroni je w oczywisty sposób, ponieważ nie istnieje coś takiego, jak ciche podejście w drągowinie. Prędzej czy później łapa/noga stanie na jakimś suchym patolu. Trzask staje się oczywistym sygnałem alarmowym. Kto podchodził jelenie w drągowinie - wie :) Otwarta przestrzeń pozwala natomiast na obserwację okolicy i wykorzystanie w ucieczce tego, co jest ich największym atutem - szybkości. Nie zapominajmy, że zimą nawet najstarsze byki (do lutego) noszą wciąż obszerny oręż. Ucieczka w gęstwinie jest co najmniej kłopotliwa.

 Tego dnia, pokonywałem spore kilometry starej Puszczy. Po drodze mijałem miejsca, w których  żerowały jelenie. Jest część populacji, która niechętnie wychodzi na otwarte przestrzenie, szczególnie zimą lub gdy jest niepokojona.

Mijane miejsca żeru, wyglądały tak:


 Jelenie rozgrzebują racicami śnieg, uzyskując dostęp do roślinności, krzewin jagodowych, pędów młodych roślin liściastych, zamarzniętych ziół, a nawet mchów!
Nie niepokojone potrafią spędzić w takich miejscach sporo czasu.
Nie mylcie tych miejsc z żerowiskiem (buchtowiskiem) dzików. Jeleń nie przerzuca ziemi, nie ryje jej i nie rozrzuca. Miejsca ich żeru są "płytkie", a struktura podszytu lekko i tylko powierzchownie naruszona. Śnieg odgarnięty w sposób elegancki i rzekłbym subtelny. Racice jeleni i ich praca to nie to samo, co bezwzględny, ciężki i silny dziczy ryj. :) Dzikom finezji nie brakuje, jeżeli chodzi o wydłubanie larwy czy ziarenka kukurydzy, oooo potrafią się skupić, ale teren wygląda po nich jak po nalocie ciężkich bombowców:)
Jeleń, gdy przeżuwając, podnosi głowę, kawałki zebranych roślin wypadają mu z pyska, co widać na obu zdjęciach.


Niedaleko od żerowiska, znalazłem ich noclegowisko.
Wygrzane ciałami do samej ziemi, dużo większe niż sarnie "wyrka" znajdowały się blisko siebie.
Ale widywałem też, po prostu wygniecione ciałem, śnieżne łoża.
Sarna przed położeniem się, starannie rozgrzebuje śnieg i często runo, aż do ziemi. Jelenie nie zadają sobie tego trudu. Często wokół legowiska, lub bezpośredni w nim, są ślady moczu.
To legowisko było pod starym świerkiem, pokrywa śnieżna jest tam cieniutka. Śnieg po prostu się pod nimi wytopił.
 

 O, na tym zdjęciu widać dokładna lokalizację.

Z każdym kolejnym kilometrem coś mnie niepokoiło ... nie widziałem żadnego jelenia, łani, ani sarny ... ani nic! Dziwne, szczególnie w tej części Puszczy, dziwne.
O zdjęciu w ogóle nie wspominam.
Jedna rzecz to spotkać, zaobserwować, druga i to kompletnie odległa, to sfotografować.
Sfotografować tak, żeby było co pokazać, to już niemal szóstka w totka.

Pokonywałem kolejne kilometry i ... nic!
W pewnym momencie tajemnica się wyjaśniła! Wilki! W tej części Puszczy przeszły wilki.
Znalazłem wprawdzie tropy trzech wilków, w tym sporego samca, ale myślę, że to wystarczyło, by zwierzyna przeniosła się nieco dalej. Starałem się nawet iść ich tropem, ale to była już godzina 10.00, a tropy były z nocy. Po 3-4 kilometrach uznałem, że się wygłupiam.

 Typowy odcisk przedniej łapy. Trop jest większy niż łapy tylnej, a tylna poduszka ma charakterystyczne sercowate wcięcie.

 Łapa tylna i jej odcisk. Tylna poduszka (piętkowa) pozostawia ślad zaokrąglony, bez wcięcia.
Wilki stawiają łapy albo sznurując, czyli w jednej linii, albo idą tzw. trotem.
Łapa tylna odciska się przed przednią. Odcisk jest naprawdę duży i robi wrażenie. Przednia łapa to długość tropu do 13-14 cm!!!

Ślad wilka jest podłużny, (8-10 cm x 10-14 cm) przestrzenie między poduszkami są znacznie większe/szersze niż u psa i tworzą cięciwy przecinające się niemal pod kątem prostym. Najważniejsze, co odróżnia trop wilka od większości psów - wyraźnie odciskające się pazury, przylegają do obrysu tropu! Niezwykle podobne tropy zostawia kilka dużych prymitywnych psich ras.

No i cóż mi pozostało powiedzieć ... przegrałem konkurencję z moimi kochanymi wilkami, jelenie poszłyyyy :)
Ale niech im na zdrowie pójdzie i w ogóle!

A las żegnał mnie pięknie ...